POCZUCIE BEZPIECZEŃSTWA

Dlaczego „poczucie bezpieczeństwa”? Ktoś słusznie zauważył, że dorośli zazdroszczą dzieciom poczucia bezpieczeństwa, zaś dzieci zazdroszczą doro­słym wolności. Nie do końca jednak słusznie, bo ani dzieci nie czują się tak beztroskie i bezpieczne jak się dorosłym wydaje, ani dorośli nie są tak samo­dzielni i wolni, jak się dzieciom wydaje. Jednak rozdział wolności i bezpieczeń­stwa jest zasadny. W podziale na posiadaczy, poszukiwaczy i omijaczy prawdy ci pierwsi reprezentują bezpieczeństwo, drudzy umiarkowaną wolność, trzeci zaś wolność bez ograniczeń. Jednak wolność bez ograniczeń, wolność anar­chiczna łatwo zamienia się w swoje przeciwieństwo, w skrajną niewolę, w hi­steryczną ucieczkę – od samodzielności bez drogowskazów – w ramiona lepiej widzącego przewodnika, który okazuje się być zwykle tyranem, na dodatek niewidzącym. Nieograniczona wolność, czyli chaos, wymaga bowiem, gdy ma­teriał się zmęczy, skrajnego porządkowacza. Opisał ten proces już Platon. Po­dobnie zresztą sądził Hobbes, gdy bałaganiarskiemu stanowi natury przeciw­stawiał władcę absolutnego. Owe trzy postawy wobec prawdy mają również swoje odwzorowanie w sfe­rze moralnej (w podejściu do zasad i wartości, oraz w podejściu do pojęcia au­torytetu). Nie ma tutaj oczywiście odwzorowania ścisłego i mechanicznego, są tylko pewne tendencje. Problem jest zresztą na tyle rozległy, że wymaga odręb­nego potraktowania. Tutaj zatem tylko kilka uwag.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *