JUŻ W STAROŻYTNOŚCI

Posiadacze prawdy – z wy­jątkiem, być może, osobna kwestia, podzbioru nihilistów – skłaniają się do ry­gorystycznego przestrzegania zasad. Im pewność prawdy większa (im dogmatyzm silniejszy), tym większa pewność co do absolutnej – w każdej sytuacji i w każdym możliwym świecie – słuszności .Już w starożytności zarzucano Grekom, że za bardzo interesują się nowo­ściami, a za małą wagę przykładają do tradycji. Owa cecha stała się cechą charakterystyczną naszej cywilizacji. Niezamknięta w sobie, w starej formie, a zmienna i otwarta, niemonistyczna i monolityczna, a złożona, pogmatwana, pluralistyczna, oraz nietraktująca siebie z pryncypialną powagą, krytyczna wo­bec siebie, a nawet kpiąca, autoironiczna. Poszukiwacze prawdy byliby zatem – w tej wizji – katalizatorem ruchu i otwartości (bo skoro się jeszcze nie znalazło, to trzeba szukać, a zatem być w ruchu, wzrok zwrócony w przyszłość), wielości (bo jeden szuka tu, a drugi tam), a skoro się nie znalazło, to nie ma powodu, aby być z siebie zadowolonym i traktować siebie poważnie, z patosem.Postawa pośrednia, owo nieustanne poszukiwanie jest nie tylko intelektual­nie, ale i emocjonalnie niełatwą postawą, niełatwym sposobem na życie. Dlate­go też w tytule jest wąska kładka, a nie szeroki trakt. Niezbędna jest ciągła uwaga, czujność (trzeba być „zawsze w drodze”).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *