DOBRE ROZWIĄZANIE

Nie jest również dobrym rozwiązaniem chybotli­we ego nastawione na maksymalizowanie doznań. Ani nadmierna sztywność zwolenników zasad, ani nieuleczalnie drżąca ręka zwolenników maksymalnie w każdej sytuacji zaspokojonego ego. Ani torowisko zasad, ani schlebianie światu, czyli poddawanie się sytuacji tak, aby z każdej wycisnąć maksimum przyjemności. Próba realizowania wartości-ważności to często płynięcie pod prąd. Tym bywa to trudniejsze, że ma się świadomość, że poza dwoma, trzema, góra, pięcioma wskazaniami, niezawodnych sposobów nie ma. Trzeba więc cały czas być czujnym, twórczym. Świat bowiem się zmienia, a najważniejsze waż­ności się nie zmieniają.Jeśli zaś idzie o stosunek do autorytetów, sprawa przedstawia się tutaj – szkicując bardzo z grubsza – następująco. Dogmatycy, czyli posiadacze prawdy wierzą w autorytety. Co więcej, radykalnie, manichejsko: wszystko, albo nic. Autorytet prawdziwy jest dawcą prawdy. I nie może się wahać, jąkać, mówić „tego nie wiem”, „tego nie jestem pewien”. Zaś omijacze prawdy programowo nie wierzą autorytetom. Bywają natomiast radykalnie podatni na różne mody. Na wybuchające tu i teraz medialne gwiazdy, na różnych guru zmieniających się jak w kalejdoskopie. Aktualnie najmodniejszy, o którym najwięcej się mówi, jest – znaczy – najskuteczniejszy. Czyli, myśli sobie agnostyk: „Skoro mam być skuteczny, muszę być jak on”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *